Jak być szczęśliwym?

01/05/2016

Jak być szczęśliwym? To pytanie zadawałem od lat. Pamiętam jak 3 lata

temu chodziłem nocą, pustymi ulicami Bukaresztu i czułem jak bardzo jestem

nieszczęśliwy.

860573_10200096631071438_491525755_o
Trafiłem zimą do najsmutniejszego miasta Unii, żeby uczyć się rzeczy, z którymi się nie zgadzałem. Miałem namawiać ludzi do inwestowania pieniędzy w coś, w co sam nie wierzyłem. Mieszkałem w mieszkaniu z widokiem na najbardziej ponury budynek tego kraju, jakim jest były pałac Ceausescu. Nie mogło być gorszego miejsca do zmiany, która miała nadejść. Smutek ciągnął się latami. Szukałem pomocy w poradnikach i na szkoleniach wszelkiej
maści guru. Poznałem hipnozę, nlp, medytowałem i uprawiałem sport. W weekendy wychodziłem z kolegami do klubów i poznawałem atrakcyjne dziewczyny, ale ciągle czegoś mi brakowało. Miałem pieniądze i gdy czułem pustkę wypełniałem ją nowym ubraniem lub elektronicznym gadżetem. Wypełniałem swój czas zajęciami,
spotkaniami i dbałem o swoje ciało.  Wydawało się, że wszystko powinno być w porządku. Znajomi widzieli, że nie jestem szczęśliwy. Ktoś powiedział, że kiedyś wyglądałem jakbym ciągle miał depresję. To prawda. Nic, co wydawało się być dla wielu ludzi wystarczające, mnie zadowalało.  Problem nie znikał. Iluzja niemarnowania czasu nie wystarczała.
739896_4800495123172_1228684377_o

Wszystko zmieniło się we wspomnianym Bukareszcie. Tam pierwszy raz wyszedłem na ulicę i zacząłem robić zdjęcia. Przestałem gonić za szczęściem, tylko zacząłem chodzić po mieście i obserwować otoczenie. Po powrocie do Polski, w każdą sobotę szedłem do kawiarni i obserwowałem. Nie robiłem nic innego, tylko patrzyłem jak się zachowują. Obserwowałem wchodzących i wychodzących. Gdy szedłem z aparatem przez miasto, obserwowałem bez oceniania. Wcześniej bałem się, że stracę każdą cenną minutę na nieważne rzeczy. Teraz godzinami mogłem przemierzać miasto i czułem, że żyję. Moje myśli nie uciekały w przeszłość, ani przyszłość. Byłem tu i teraz. Przestałem gonić.  Okazuje się, że goniłem za czymś co było zawsze, tylko nie potrafiłem tego zauważyć.

774857_4800490723062_939437942_o

Jeżeli odkryjesz, że w życiu masz jakiś problem do naprawy lub brakuje Ci jeszcze czegoś do osiągnięcia pewnego poziomu, zapraszam Cię do głębszego zastanowienia się na tym, czy aby na pewno nie masz już w życiu szczęścia?
331790_4773091998111_301933357_o

 

Pozwól, że podam przykład:
-Jeżeli w ciągu tygodnia opuściłeś 1 lub 2 zaplanowane treningi na siłowni, ale mimo to udało Ci się pobiegać wieczorem, pojeździć na rowerze i generalnie spędzić czas aktywnie, a nie spędziłeś tego tygodnia w domu na kanapie przed telewizorem.

To nie masz problemu !

-Jeżeli udaje Ci się być sobą w sytuacjach towarzyskich, oraz masz jakichkolwiek znajomych.

To też nie masz problemu !

-Jeżeli masz ochotę na seks z kolejnymi partnerami, pomimo tego że już go uprawiasz z
kilkoma regularnie. To już jest problem oparty na Twoim ego!

 

-Nawet jeżeli nie wiedzie Ci się w wielu dziedzinach życia takich jak np. zarabianie pieniędzy, utrzymanie dłużej pracy lub posiadanie przyjaciół .
To nie masz problemu ! To po prostu Twoje życie w pewnym momencie czasu.

 

7 Kroków- Jak być szczęśliwym :

1. Kwestionuj.

Jeżeli stawiasz sobie bardzo ambitne cele, zakwestionuj je odrobinę. Zastanów się ! Czy są na pewno Twoje? Może to tylko chwilowe zaspokojenie Twoje ego? Nie trać swojego czasu na uganianiem się za pustymi celami, które nie wyszły od Ciebie. Idź za tym, co wydaje Ci się ważne w Twoim sercu, a nie w głowie, która po prostu ugania
się za zewnętrznymi wzorcami z reklam.

 

2. Bądź wdzięczny za to, co masz.
Szczęście poczułem dopiero, gdy uświadomiłem sobie, że uszczęśliwia mnie to, co mam teraz i gdy zacząłem to głośno artykułować. Wyrażanie wdzięczności za rzeczy, które na co dzień traktujesz jak coś oczywistego, pozwoli Ci naprawdę poczuć szczęście. Znajdź je, nawet jeżeli teraz wydaje się, że cały świat Cię wkurza i jedyne na co masz ochotę, to uciec.

 

3. Wyrażaj wdzięczność.
Osiągniesz spełnienie, gdy poczujesz że już masz wystarczająco dość i wypowiesz to „na głos”. Myślisz, że musisz najpierw osiągnąć swoje cele? Dopiero po ich osiągnięciu będziesz szczęśliwy? Zrozum, że wcale tak nie jest. Poniżej fragment tego co sam napisałem. Możesz korzystać do woli.

 

„Dziś rano wstałem i idąc do pracy powiedziałem na głos, jak jestem szczęśliwy, że mam
zdrowe ręce, nogi, oczy, uszy i jestem relatywnie zdrowy. Jestem wdzięczny, że widzę,
słyszę, mogę chodzić, mówić, słuchać muzyki, oglądać filmy, czytać książki, cieszyć się,
kochać, wzruszać, patrzeć na otaczający mnie świat, oddychać i jeść bez bólu, spędzać
czas z kimś lub samemu, spać wypoczywać, męczyć się i relaksować, pracować w zgodzie
z sobą lub zmienić pracę której nie lubię. To wspaniałe uczucie. Dziękuję za to co mam !”

 

Nikogo tu nie nawracam, więc sam możesz wybrać adresata, ale i tak naprawdę chcę, żebyś  Ty sam był świadom tej wdzięczności i tego co już masz.

 

4. Zapisz.
Weź do ręki kartkę, długopis i wypisz rzeczy, za które jesteś wdzięczny/a. Czytaj je na początku dnia. Zaraz po wstaniu z łóżka. W drodze do pracy, szkoły, siłownię lub imieniny cioci. Po jakimś czasie je zapamiętasz i niech wypowiadanie tych powodów do szczęścia na głos, będzie Twoim codziennym nawykiem. Odkryj zabawę w wymyślanie nowych powodów do bycia wdzięcznym.

 

5.Odkryj swoje “dość”.
W jakimś momencie życia musisz stwierdzić, że gdzieś jest ten poziom „dosyć”. „Już mam wszystko co jest potrzebne do powiedzenia, że jestem szczęśliwy”. Dopiero wtedy będziesz mógł żyć w pełni i być wdzięcznym, za to co masz. Jest to jeden z najważniejszych czynników do spełnienia. Pamiętaj, że spełnienie i sukces to dwie różne rzeczy.

 

6. Jeżeli w życiu idzie Ci ok, przestań na siłę być perfekcyjny.
Poświęć więcej czasu na naukę relaksu i cieszenia się tym co masz. Kup aparat i wyjdź na ulicę robić zdjęcia. Nie wiesz jak zacząć? Napisz do mnie. Chętnie pomogę.

 

7. Przestań porównywać swoje życie do życia innych,
Gra bycia lepszym od innych nigdy się nie skończy. Nie skupiaj się na innych, tylko na sobie. Nie żałuj każdego dnia, tego kim nie jesteś. Ciesz się z tego kim jesteś. Życie nie jest wyścigiem, ani konkurencją i na mecie nie czeka żadna nagroda. To iluzja. Ważne jest, żebyś każdego dnia był lepszy od siebie samego z dnia poprzedniego.

Jestem ciekaw jak Wy podchodzicie do zagadnienia odczuwania szczęścia? W czym ono się przejawia w Waszym życiu? Gorąco zachęcam do komentowania

Radosław Budnicki

4 komentarze

  1. Grzegorz

    Świetny tekst z trafnymi radami, dający dużo do myślenia. Sęk w tym, że ja tą filozofię znam od lat i próbuję ją stosować w życiu z różnym skutkiem. Widzę, że nie jestem jedyny?
    Do mnie to dociera, ale ja jestem z innej epoki. Natomiast, to nie jest filozofia na obecne czasy.
    Za późno się urodziłeś, tego nikt nie kupi, nikt nie zalajkuje, to nie jest cool, to nie firmowe.
    Filozofia, drogi kolego to leci w telewizji w serialach i to ona będzie przez najbliższy okres kształtować ludzkie umysły, a poziom wyedukowania prezentowany będzie na portalach społecznościowych. To wszystko będzie trwało do czasu, kiedy coś pier… i nastąpi powrót do lampy naftowej – czas gromadzić naftę. 🙂
    No dobrze.., kończę bo zaczynam uprawiać demagogię.
    Jeśli chodzi o fotografowanie, to mam podobnie.
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • Radek

      Hej Grzegorz.
      Bardzo dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
      Po części się z Tobą zgadzam. Nie sposób nie zauważyć rzeczy o których piszesz.
      Możemy biernie przyglądać się opisywanym przez Ciebie zmianom .
      Możemy też pokazać inną drogę. A może musi minąć 10 lub 20 lat gonitwy za tzw.”prawdziwymi wartościami”,
      żeby zauważyli, że nie czują się tak jak tego oczekiwali.
      To co teraz czuję, to niesamowite uczucie. Dawno nie byłem tak szczęśliwy. Zamiast chcieć mieć więcej. Chcę mieć mniej. Mniej niepotrzebnych przedmiotów, codziennych bezsensownych czynności, kradnących czas „cudzych” celów, mniej ludzi którzy mnie martwią. Mam więcej czasu dla bliskich, na pasję i więcej pieniędzy, których już nie wydaję na bezsensowne rzeczy.
      Ludzie muszą zrozumieć, że spełnienie i sukces, to dwie różne rzeczy.
      Sami wybiorą czas na zmianę. Albo to zrobią po tym artykule, albo sami to stwierdzą za 20 lat.

      Pozdrawiam

      Radek

      Odpowiedz
  2. Ania

    Zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś.
    Ludzie wciąż za czymś gonią i coś muszą mieć. Lista „must have” jest zatrważająca, a jak już mają, to wymieniają na nowsze: auto, tv, smartfon. Podobnie jak Ty jestem zwolenniczką minimalizmu i myślę, że łatwiej jest być szczęśliwym, nie uzależniając tego od stanu posiadania. Śmieję się sama z siebie, że mam nieuświadomione potrzeby konsumenta. Dzięki temu jestem szczęśliwa z tym, co posiadam w sensie materialnym, nie zastanawiam się nad tym, co mogłabym mieć. Jestem szczęśliwa, bo gdy wstaję i mam przed sobą cały dzień, bo świeci słońce albo pada deszcz, gdyż nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania, bo mogę wypić rano kawę, bo nic nie muszę, a wszystko mogę, bo jest jeszcze tyle rzeczy na świecie do odkrycia – takich choćby jak podcasty, które odkryłam kilka miesięcy temu, a teraz zachodzę w głowę, jak mogłam nie wiedzieć o ich istnieniu, bo ktoś pisze książki, których czytanie przynosi mi radość…można tak wymieniać w nieskończoność. Pozdrawiam serdecznie!!

    Odpowiedz
    • Radek

      Świetnie, że mnie rozumiesz. Mam nadzieję że ludzi takich jak Ty będzie coraz więcej.
      To moja misja. Tak już ją odnalazłem 🙂 To wspaniałe uczucie chcieć mieć mniej i nie
      oceniać nikogo przez pryzmat posiadania. To diametralnie zmienia stosunki międzyludzkie.
      Sam odkryłem podcasty pół roku temu i zastanawiam się dlaczego tak późno ?!
      ale lepiej teraz, niż wcale 🙂
      Pozdrawiam

      Odpowiedz

Prześlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *