Dlaczego wolę mieć mniej?

25/04/2016

„Szczęścia nie kupisz za żadne pieniądze”

 

Jak sztampowo to zdanie nie brzmi, to ma ukrytą głęboką prawdę. Owszem. Możesz kupić pewne rzeczy, które zapewnią Ci krótkotrwały komfort, do którego i tak bardzo szybko się przyzwyczaisz. Prawdą jest, że gdy miałem 20 lat i mieszkałem w akademiku z 3 kolegami w pokoju i każdego dnia kombinowałem jak zarobić pieniądze na kolację, to byłem bardziej szczęśliwy, niż gdy miałem 30 lat i pracowałem na stanowisku w korporacji i stałem się bogatszy. Pewnie wiele osób teraz z niedowierzaniem kiwa głową i zastanawia się dlaczego wolę mieć mniej?

Dlaczego wolę mieć mniej?

Zdjęcie z działki mojej Mamy.

 

Pewnego dnia trafiłem na film z serii spotkań TED. Podczas nich, ludzie dzielą się ideami wartymi propagowania. Tego dnia wystąpili Joshua Fields Millburn i Ryan Nicodemus. Przyjaciele, którzy przedstawili korzyści minimalizmu w codziennym życiu i opowiedzieli o porzuceniu dawnego życia pracowników korporacji i rozpoczęciu nowego. Zrobili to  przy użyciu kartonowych pudeł, do których wrzucili wszystko co mieli. Ta prezentacja rozpoczęła lawinę , która sprawiła że poczułem, co oznacza prawdziwe szczęście.

 

 

Patrzyłem na nich jak zauroczony. Na dwóch odważnych, którzy zdecydowali się przejść na “jasna stronę mocy”. Amerykanie nazywają to “life changing experience”. Decyzja zapadła. Postanowiłem zrobić to co oni. Postanowiłem zostać minimalistą.  Nie musiałem wysyłać żadnego formularza aplikacyjnego. Po prostu tak zacząłem o sobie myśleć. Od tamtego czasu minął już rok. Sam siebie nie poznaję. Nigdy nie byłem bardziej szczęśliwszym człowiekiem. Oddzieliłem sukces od spełnienia, który uzyskuję dzięki bardziej wartościowym relacjom z „autentycznymi” ludźmi, dzięki mojej pasji i codziennemu doświadczaniu najprostszych rzeczy, jakie mi tylko przyjdą do głowy. Nie uzależniam tego uczucia od ilości zarobionych pieniędzy i zgromadzonych rzeczy. Dopóki mam dach nad głową, kochającą rodzinę i przyjaciół, zdrowie, coś do zjedzenia i pieniądze na książki 🙂 nic nie jest w stanie zakłócić mojego szczęścia. To i tak jest wiele. Nie potrzebuję większego domu, samochodu, drogiego garnituru ani wysokiego stanowiska do zaspokojenia swojego ego.

 

Dlaczego wolę mieć mniej?

Zdjęcie z działki mojej Mamy.

 

Minimalizm zwolnił mój czas, uspokoił i dał poczucie własnej wartości. Zacząłem dostrzegać inne wartości, poza tymi materialnymi. Nie jesteś w stanie zaimponować mi drogim autem lub apartamentem, pełnym drogiego sprzętu. Nie imponuje mi Twój status społeczny. Jak diabeł kropidła, unikam “ zaśmieconych” wnętrz. Kiczowaty blichtr mnie przytłacza. Zupełnie inaczej patrzę na otaczającą mnie przestrzeń.

 

Mam alergię na centra handlowe i nie lubię zakupów. Dzielnie opieram się urokowi reklam, dostrzegając manipulację, jaką posługują się sprzedawcy, implementując nam potrzebę posiadania czegoś, czego najzwyczajniej w świecie nie potrzebujemy.

 

Zabiłem w sobie gadżeciarza. Dalej cenię piękne rzeczy, ale jako wytwór geniuszu ludzkiej kreacji,
a nie ich materialną wartość. Kiedyś, jak w amoku poszukiwałem w internecie nowości ze świata technologii, a każda wycieczka do galerii handlowej dostarczała coraz to nowych bodźców zakupowych, które kończyły się posiadaniem
nowego aparatu, telefonu lub tableta.

 

Zauważyłem, że życie spędzałem na bezmyślnej konsumpcji. Planowałem, zastanawiałem się, szukałem, wybierałem, przebierałem, oglądałem. Potem segregowałem w pamięci i testowałem, to co wkrótce kupię. Nie zdawałem sobie sprawy, że trwonię życie na bezsensowne czynności i procesy, które w efekcie doprowadzą do jeszcze większego marnotrawstwa czasu i energii. Uwielbiałem zakupy, bo odciągały moje myśli od bólu, samotności, problemów i stresu w pracy. Nie myślałem o polityce, o tym że jestem sam i o tym, że moje życie w gruncie rzeczy jest nieprzebranie puste.

 

Gadżetami tłumiłem smutek. „Modliłem się” do ubrań, zegarków i smartfonów. Po powrocie z zakupów cieszyłem się nimi przez jakiś tydzień. Po miesiącu zastanawiałem się, czy zbierać z nich kurz przez kolejne miesiące?
Czy może schować do głębokiej szuflady, których powoli zaczęło mi brakować? Wszystko przechowywałem “tak na wszelki wypadek”. Nadszedł moment, w którym postanowiłem pozbyć się tych wyczekanych  skarbów.
Nie mogłem się ograniczyć jedynie do oddania ubrań i gadżetów. Musiałem przerwać  strumieniem kolejnych “potrzebnych” przedmiotów. To nie był jednak koniec.

 

Pozbywając się rzeczy i odcinając dopływ nowych znalazłem się w miejscu, w którym poczułem pustkę. Musiałem ją szybko wypełnić czymś wartościowym. Postanowiłem, że skupię się na sobie, swoich pasjach,  zdrowiu i relacjach z ludźmi. Powróciłem do czytania książek. Zacząłem robić zdjęcia, tworzyć, organizować wystawy.
Założyłem bloga i zacząłem pisać książkę. Nie ważne czy ją kiedykolwiek skończę. W końcu czuję, że robię coś wartościowego i pozostawię po sobie jakiś ślad.

 

Po roku nie mogę w spokoju wejść do centrum handlowego, które wydaje mi się miejscem nieprzebranego stresu i zamieszania. Powiesz, że mnie na to stać. Masz rację. Minimalizm sprawi, że więcej pieniędzy przy Tobie zostanie, a znajdziesz też czas na pasję, realizowaną poza pracą. Czas, który wcześniej trwoniłeś na zakupy i zagłuszanie nimi bólu.

 

Każdy z nas musi zarabiać, żeby móc funkcjonować. Daleko jest mi do propagatorów “prostego życia na 10 zł dziennie.” Mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Minimalizm nie oznacza ubóstwa. Wręcz przeciwnie. Dzięki niemu stajesz się bogatszy, bo zrobisz miejsce na rzeczy ważniejsze. Zadanie na dziś. Zatrzymaj się na chwilę i zauważ drobne rzeczy, których do tej pory nie doceniałeś i poczuj jak wiele wnoszą do Twojego życia. To tylko pierwszy krok. Potem będzie jeszcze ciekawiej.

 

Dobrego dnia !
Radek Budnicki

2 komentarze

  1. funboy

    Radek, słucham Cię od dawna w trakcie jazdy samochodem do pracy. Słucham w trakcie biegania.
    Lubię Twoje podejście i spokojny ton głosu. Zgadzam się z większością tego co mówisz i co robisz (nie dotyczy tylko drogiej kawy na mieście) 🙂

    Dzięki za ten odcinek i za TEDx o pudełkach 🙂 Czas na kolejną fazę sprzątania przestrzeni wokół siebie ale też decluttering w głowie 🙂

    Odpowiedz
    • Radek

      Hej Bardzo Ci dziękuję za dobre słowo. Mam nadzieję, że pozytywnie wpłynę na Twoje zmiany w życiu 🙂

      Odpowiedz

Funkcja trackback/Funkcja pingback

  1. PLT #030 8 Kroków do lepszego życia w Nowym Roku oraz wywiad Michała Vasques Plewniaka z Radkiem Budnickim - LEPIEJ TERAZ - […] życiem. Wielu osobom to słowo niesłusznie kojarzy się z ograniczonymi zakupami. To błąd. Minimalizm to bogactwo rzeczy, które są ważniejsze w…

Zostaw odpowiedź dla Radek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *